Informacje w podsumowaniu zamówienia

Złożenie zamówienia oznacza zawarcie umowy sprzedaży. Sprzedawca będzie informował na wskazany adres e-mail o postępach w jego realizacji.

To, co pozostaje
To, co pozostaje

Wielcy ludzie pozostawiają po sobie dziedzictwo większe i trwalsze niż ich własne życie. Dziś żegnamy Merrilla J. Fernando, twórcę marki Dilmah.

 

 

Merrill J. Fernando od początku wiedział, że tworzy coś nie tylko dla siebie, co będzie trwało dłużej niż Jego życie. Dlatego zakładając swoją ukochaną, wymarzoną przez długie lata markę, nazwał ją od imion swoich synów – Dilhana i Malika. Dilmah to zarazem symbol uczucia do synów, miłości do herbaty, ale także otwarcia na przyszłość. Dilmah to marka na miarę przyszłych pokoleń. To jeden z tych wielu cudów, jakich Merrill J. Fernando doświadczył w swoim życiu. Tę przyszłość miał okazję zobaczyć na własne oczy. Kolejne pokolenia – najpierw synowie, a od niedawna także wnuczęta - nadeszły, żeby z troską i pasją przyjąć Jego dziedzictwo. Dzisiaj to ich można spotkać na herbacianych polach lub w pokoju kiperskim pochylonych w skupieniu nad czarkami herbaty. To oni też są uosobieniem idei stojącej u podstaw Dilmah – marki tworzonej przez Lankijczyków i z pożytkiem dla lokalnej społeczności. 

 

Merrill J. Fernando stał się niewątpliwie postacią symboliczną dla Sri Lanki (Cejlonu) oraz całego świata herbaty. Dla tych jednak, którzy mieli okazję Go poznać, pozostanie przede wszystkim człowiekiem z krwi i kości – obdarzonym geniuszem, ale też cierpliwością i pracowitością godną największych w historii Mistrzów Herbaty. Niejednokrotnie „pielgrzymi” odwiedzający cejlońskie ogrody herbaciane albo pokój kiperski Dilmah mieli okazję natknąć się na Merrilla przypadkiem, przy pracy. Otwierały się na przykład drzwi, wchodził do środka, w białym fartuchu stawał przy długim, kilkumetrowym rzędzie gęsto ustawionych filiżanek i degustował kolejne napary zaparzone z liści, które tego poranka przyjechały z różnych części wyspy. Był i pozostaje symbolem wiedzy, pracowitości i wielkoduszności, która przez całe życie pozwalała mu dzielić się dobrami z innymi. Z naszą rodziną przez 50 lat dzielił się swoją przyjaźnią, z polskimi konsumentami od ponad 30 lat – niezwykłą herbatą, z ludźmi potrzebującymi oraz światem natury – hojnością prowadzonych przez siebie Fundacji, a z bliskimi i współpracownikami – swoją wiedzą, doświadczeniem i umiejętnościami. Pozostawił po sobie wszystko, co miał. Niczego nie zatrzymał wyłącznie dla siebie, zgodnie z towarzyszącą mu przez całe życie dewizą: Przychodzimy na ten świat z niczym i z niczym go opuszczamy… 

 

Zdążył w swoim życiu zrobić wszystko, co najlepsze dla tak wielu. Świat to zauważał i doceniał – był honorowany i wyróżniany przez międzynarodowe gremia, organizacje i fundacje, prestiżowe uniwersytety i wpływowe media. Najważniejszym jednak zaszczytem dla Niego było docenienie przez konsumentów, którzy pijąc Jego herbatę (zgodnie z radą Merrilla: każdy taką, jaką lubi), codziennie i na całym świecie wysyłali do Niego ważną wiadomość: było warto, misja wypełniona. Jak wiadomo bohaterowie, którzy doprowadzają swoje misje do końca, muszą w końcu udać się na odpoczynek. 

 

Odpoczywaj, Przyjacielu. 

 

Tomasz, Julita, Piotr i Olga Witomscy 
z zespołem Gourmet Foods

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium